Odezwa Rady Obrony Państwa do ludów świata (11 sierpnia 1920 r.)

„Słowo Polskie”

Warszawa (PAT) ROP uchwaliła następującą odezwę: Do Ludów świata. Rozejm proponowany przez Polskę rządowi sowietów został odrzucony. Używając wybiegów, zmieniając dowolnie depeszę, nie pozwalając polskiej delegacji porozumiewać się z rządem polskim, rząd sowietów rokowania przewlekał, aby je w końcu uniemożliwić. Rząd polski uczynił wszystko co był powinien, aby zatarg z rządem sowietów załatwić na drodze wskazanej przez prawo i cywilizację. Zamiary Polski zarówno jak życzenia świata ujawnione przez szefów rządów demokracji zachodu przez opinię publiczną tych demokracji zostały udaremnione. Sowiety na pozór życzenia te poparły, jednakże termin rozmowy z naszymi delegatami najpierw o tydzień przedłużyły, aby następnie delegatom polskim oświadczyć, że im nie o rozejm chodzi a o pokój i że wskutek tego pełnomocnictwa ich nie są wystarczające. Rząd sowietów pragnie zyskać na czasie, pragnie zdobyć Warszawę, aby w Warszawie zwyciężonej Polsce warunki pokoju podyktować.

Naród polski pokoju hańbiącego nie przyjmie i bronić się będzie do ostatku. Lud polski, chłopi i robotnicy masowo biegną już pod sztandary, aby wolność narodu tylko za cenę krwi własnej oddać i najeźdźcę chyba po trupach własnych do stolicy puścić.

Ludy świata pamiętają rzeź Pragi dokonaną przez generała Katarzyny Suworowa, pamiętają jak Francja broniła Paryża przed zwycięskimi armiami Prusaków w pamiętnych dniach wojny 1871 roku. Ludy świata nie mogą obojętnie przyglądać się rozlewowi krwi, który tutaj nad Wisłą zatopieniem grozi nie tylko Polski, ale i praw człowieka, prawa narodu do wolnego niepodległego bytu.

Oskarżają Polskę o imperializm zaborczy. Od chwili, gdy zwycięska wojna światowa dała jej cień bytu niepodległego, nie przestała Polska walczyć o życie.

Jeszcze rozejm w roku 1918 nie był podpisany, gdy już Lwów, miasto polskie, musiało walczyć o byt swój przeciwko wrogowi, na którego czele stał Habsburg, arcyksiążę austriacki. Jednocześnie atakowano Polskę od Wschodu. Wojska bolszewickie zajęły Litwę, grożąc, że idą na Warszawę, a poprzez Warszawę, przez Polski korytarz ku Niemcom, a poprzez Niemcy ku Renowi. Trocki zapowiadał, że w Renie poić będzie konie kozaków czerwonej armii. Wszystkie te agresje zostały odparte. Lwów obroniły dzieci, z Czechami stanęła nowa ugoda, na Litwie zaledwie najazd sowietów został odparty, Naczelny Wódz polski Józef Piłsudski wydaje odezwę, że lud tego kraju sam o swoim postanowi losie. Zdobywa potem Dyneburg i Lodgalię, oddaje te zdobycze Łotwie, która już była niepodległość swoją ogłosiła, zapowiada reformy rolne, na Litwie otwiera uniwersytet. Mówiono, że tak czyniąc, jest tylko posłusznym wykonawcą woli wielkich latyfundystów. W rzeczywistości dostęp dla właścicieli ziemskich został zakazany, a nie tylko słowem, lecz i czynem ziemia został w ręku wieśniaków. Tak wyglądał polski „imperializm”.

W ciężkiej walce o utrwalenie niepodległości narodowej, którą naród polski prowadzi, od 20 miesięcy w najcięższych warunkach gospodarczych, naród polski posiadł Sejm na powszechnym prawie wyborczym oparty, zapoczątkował daleko idące reformy społeczne, dał sobie wreszcie rząd, na czele którego stoi chłop, przedstawiciel największej partii chłopskiej w Polsce, a obok niego wódz robotników polskich.

Naród polski w godzinie walki rozstrzygającej zwraca się do ludów świata, aby im powiedzieć, że Polska walczy o życie ze sztandarem wolności i postępu w dłoni, że jej upadek nie tylko dziełem przemocy, ale że byłby rezultatem obojętności świata, który każe się nazywać demokratycznym, wolnościowym, światem zasad wolności człowieka, obywatela, wolności narodów. Czy sumienie świata może milczeć wobec zbrodni, którą nad Wisłą dokonują dawni generałowie Mikołaja II, pracując pod kierownictwem generałów Wilhelma II. W godzinie najtragiczniejszej, w obliczu niewoli i w obliczu zbrodni, która ma być dokonaną nad Wisłą. Wasze – Ludy świata – sumienie czynimy odpowiedzialnym. Wasza obojętność jak w roku 1772, 1795, 1831 i 1863 pozwolić może raz jeszcze satrapom wschodu obalić zaczątek wolności, która na gruzach caratu Mikołaja i Wilhelma zaistniała, a która dziś zginąć może pod ciosami imperializmu bolszewickiego. Niechaj sumienie Wasze wolę Waszą poruszy. Gdyby dziś zginęła polska wolność, Wasza – o Ludy – może być zagrożona.

Kiedy 8. września 1831, armia rosyjska zajęła Warszawę za powstania narodowego Louis Blanc notował, że ten dzień jest drugim Waterloo dla Francji. Pamiętajcie dalej, aby ten upadek Polski nie był początkiem nowej wojny światowej, nowej stokroć większej hekatomby, jaką wolne demokracje zachody będą musiały złożyć na ołtarzu własnej obrony narodowej. Zwycięstwo bolszewickie nad Wisłą zagraża całej Europie zachodniej. Nowa wojna światowa wisi nad światem, niby gradowa chmura.

Opamiętajcie się wolne Narody świata. Ludzkość, słuszność, prawda wołają Was. Zwlekacie, boicie się wojny, przyjdzie do Was jak do nas przyszła. Za późno będzie się bronić, gdy u Waszych stanie progów. Nie tylko nasz, ale i Wasz los nad Wisła się rozstrzyga.

Warszawa, 8 sierpnia 1920

„Słowo Polskie”, 11 sierpnia 1920 r.

Sponsorzy:

Muzeum Historii Polski Patriotyzm Jutra

Dofinansowano ze środków MHP w ramach programu „Patriotyzm Jutra”

Teksty prezentowane na niniejszej stronie są dostępne na licencji Creative Commons. Uznanie autorstwa – 3.0 Polska. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Ośrodka Myśli Politycznej i Autorów tekstów.

Ilustracje, design: Stereoplan